sobota, 23 stycznia 2016

Od Ashavii CD Opal

- Dobrze, skoro tak mówisz. - odparłam, i wyszłam by najeść się trawy. Nie była sucha, jak dnia poprzedniego, ale pyszna i słodka po deszczu. Opal jadł niedaleko, a jednak się nie odzywaliśmy. Najwidoczniej był taki jak ja - cichy, małomówny. W sumie pasowało mi to. Przynajmniej mnie nie irytował... 
- Jesteś gotowa? - spytał się mnie. 
- Tak. - powiedziałam, zakładając na szyję kieł, z którego zrobiłam naszyjnik. Kieł od mojego brata, jedyna pamiątka... Ogier spojrzał podejrzliwie na przedmiot, ale się nie odezwał.
Opal?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz